Po co patrzeć, jak inni wyjeżdżają na wakacje, skoro możesz pojechać tam sam?

We wtorek TikTok ogłosił uruchomienie TikTok Go. To nowa funkcja, która zamienia bierne oglądanie Twojego kanału w prawdziwe rezerwacje. Nie musisz przełączać się między aplikacjami ani otwierać karty przeglądarki w nadziei, że link zadziała. Tylko hotele. Wycieczki. Wdzięki kobiece. Wszystko jest pod ręką.

Treść znajdujesz organicznie. Na przykład film o ukrytym bistro w Paryżu lub szlaku turystycznym, który wygląda niebezpiecznie. Przestajesz oglądać. Chcesz wiedzieć więcej. Interfejs się zmienia. Pojawiają się szczegóły. Kontrola dostępności następuje natychmiast. Dokonujesz rezerwacji. Gotowy.

Aby tak się stało, TikTok potrzebował pomocy. Poważna pomoc.

Firma nawiązała współpracę ze znanymi graczami na rynku turystycznym:

  • Rezerwacja.com
  • Ekspedia
  • Wiator
  • GetYourGuide
  • Tikety
  • Trip.com

Mark van der Linden, wiceprezes ds. partnerstwa w Booking.com, nazwał tę funkcję pomostem pomiędzy zazdrością a działaniem.

„Zamień chwile z myślami „jaką osobą chciałbym tam być” w prawdziwe rezerwacje.”

Całkiem logiczne. W jakiś sposób spędzamy godziny na obsesji na punkcie treści. Dlaczego nie wydać pieniędzy, skoro już tu jesteśmy?

Adam Presser, dyrektor generalny spółki joint venture TikTok USDS, opisuje to jako połączenie. Inspiracja spotyka się z biznesem za kulisami. Miliony ludzi dowiadują się, gdzie zjeść. Gdzie się zatrzymać. Rzeczy do zrobienia. Teraz bariery zostały usunięte.

Częściowo.

Jest niuans, mały, ale mocny.

Musisz mieć osiemnaście lat. Juniorom nie wolno. Żaden nastolatek nie planuje letnich wycieczek, oglądając ulubione filmy taneczne. Jeśli nie masz jeszcze osiemnastu lat, oglądaj dalej. Nie próbuj rezerwować.

To elegancki cykl. Widzieć. Ziewać. Naciskać. Wyjechać.

Pozostała część taśmy nadal się przesuwa.