Subtelność jest ważna. Ale waga jest jeszcze ważniejsza. Dlatego nowy Baseus PicoGo Air AM71 przyciąga uwagę.
Jest niewiarygodnie cienki i ma dokładnie 0,27 cala (około 6,9 mm). Waży tylko 105 gramów. Prawie nie czujesz go w dłoni. Pobija to nie tylko starszy model PicoGo Ultra-Slim, ale także Anker Nano MagSafe, które są nieco grubsze i cięższe. Pojemność baterii pozostaje natomiast ta sama – 5000 mAh.
Czy jest lepszy? Czasem tak, czasem nie. To nie jest idealny zwycięzca.
Korzyści
Obniżka ceny. Pierwotnie podana cena 70 USD wydaje się wysoka. Jeśli jednak wpiszesz kod EHYGXRMR na Amazon przed 31 lipca, zapłacisz tylko 40 dolarów. 15 dolarów taniej niż Anker. To poważny cios dla konkurenta.
Jakość wykonania. Cieńszy profil, mniejsza waga przy tych samych wymiarach. A teraz o prędkości ładowania. PicoGo Air emituje 22,5 W przez USB-C. Anker jest ograniczony do 20 watów. Różnica jest niewielka, ale jest.
Baseus zawiera w zestawie także pleciony kabel USB-C. Krótkie, ale mocne. Naprawdę się nie plącze i wygodnie mieści się w kieszeni.
Technologia NFC PowerSense. Wejdź do aplikacji Baseus, przyłóż power bank do telefonu, dotknij ekranu – i zobacz statystyki baterii. Fajna funkcja, gdyby tylko działała stabilnie.
Wady
Powolne ładowanie bezprzewodowe. Tylko 7,5 W. Nie ma tutaj obsługi Qi2. Jeśli nie lubisz czekać w łóżku na ładowanie, to Cię wkurzy.
Ciepło. Baseus dużo mówi o grafenie i aerożelu, zachwalając „zastrzeżony system zarządzania temperaturą” i mikrostrukturalne rozpraszanie ciepła. Na papierze brzmi imponująco. W rzeczywistości podczas ładowania przewodowego dłoń stała się zauważalnie ciepła. Podczas bezprzewodowego ładowania było chłodniej, ale wciąż cieplej, niż bym chciał.
Problemy z NFC. Monitorowanie baterii pokazuje tylko statyczną migawkę, a nie dane w czasie rzeczywistym. Czasami wyświetlana była moc przychodząca, a nie moc wychodząca. W połowie przypadków ta funkcja jest bezużyteczna.
Magnesy są takie sobie. Power bank jest namagnesowany do mojego iPhone’a 16 Pro, nawet przez etui. Ale chwyt Anker jest bardziej niezawodny i ciasny. Użytkownicy Androida nie zostają z niczym: w zestawie nie ma pierścienia MagSafe. Jeśli chcesz przymocować go do swojego Pixela tak jak MagSafe, będziesz musiał osobno kupić mocowanie magnetyczne.
Czy warto kupić?
Podłączyłem ten gadżet z tyłu telefonu i użyłem kabla – ładował się znacznie szybciej. Pojemność 5000 mAh wystarczy do przyzwoitego zasilania, ale nie spodziewaj się, że telefon naładujesz do pełna dwukrotnie. Straty podczas konwersji napięcia i nagrzewania „pochłaniają” część tej pojemności.
Porównaj ze starym PicoGo Ultra-Slim. Ten model ładuje się wolniej, ale kosztuje około 25 USD. Za grosze. Jednak powietrze jest cieńsze i szybsze.
Potrzebujesz więcej energii? Sprawdź PicoGo AM52. Pojemność 10 000 mAh, certyfikat Qi2, ładowanie bezprzewodowe do 25 W i ładowanie przewodowe do 45 W. Ale on jest gruby. Dwa razy większy rozmiar i waga.
Subtelność ma swoją cenę. Moc zwykle zwiększa rozmiar. Będziesz musiał wybrać jeden.
Jeśli Twoim wrogiem jest waga, weź Powietrze. Jeśli najważniejsza jest pojemność, wybierz AM52. Użyj kodu UTYJDF71 na Amazon, aby obniżyć cenę do 43 USD.
Wciąż sięgam po najcieńszą dostępną opcję. Nawet jeśli zajmie to więcej czasu. Komfort jest dla mnie ważny. Może nie dla ciebie.






























