Nowy model Google do generowania obrazów AI, Nano Banana Pro, działający na Gemini 3 i zintegrowany z wyszukiwarką Google, stanowi znaczący skok w możliwościach AI. Wstępne testy pokazują, że model może generować ultrarealistyczne obrazy, w tym dokładny tekst w elementach wizualnych, które trudno odróżnić od treści generowanych przez człowieka. Osiągnięcie to, choć imponujące pod względem technicznym, budzi poważne obawy dotyczące nadużyć i erozji zaufania do mediów wizualnych.
Powstanie hiperrealistycznych obrazów AI
Oryginalny model Nano Banana cieszył się już popularnością, jednak wersja „Pro” zapewnia zauważalną poprawę w obsłudze skomplikowanych zapytań. Co najważniejsze, może teraz niezawodnie generować obrazy z czytelnym tekstem, rozwiązując długotrwały problem generatorów obrazów AI. Oznacza to, że sztuczna inteligencja może teraz tworzyć atrakcyjne infografiki, szyldy sklepów i dowolne inne obrazy wymagające precyzyjnej typografii, co wcześniej było trudne ze względu na usterki i błędy.
Niesamowita jest także zdolność modelki do realistycznego przedstawiania ludzkich twarzy i postaci. W testach Nano Banana Pro dokładnie odtworzył sceny z kultury popularnej, w tym Riverdale i postacie z The Grinch, omijając nawet niektóre ograniczenia dotyczące treści po drobnych korektach zapytań. Pokazuje to potencjał narzędzia do tworzenia przekonujących deepfake’ów i zmanipulowanych mediów.
Miecz obosieczny: celność
Precyzja Nano Banana Pro jest zarówno jego siłą, jak i słabością. Chociaż model ten doskonale radzi sobie z tworzeniem wysokiej jakości materiałów wizualnych do zgodnych z prawem zastosowań, takich jak projektowanie lub szybkie generowanie obrazów, jego możliwości stwarzają również wyraźne ryzyko. Łatwość, z jaką może generować realistyczne obrazy, czyni go potężnym narzędziem dla atakujących chcących rozpowszechniać dezinformację, tworzyć obraźliwe treści lub podszywać się pod inne osoby.
Pomimo wdrożonych przez Google zabezpieczeń, system nie jest wolny od błędów. Testy wykazały, że model można generować w oparciu o wątpliwe teorie pseudonaukowe, co podkreśla wady obecnych filtrów treści. Firmy zajmujące się sztuczną inteligencją starają się zapobiegać tworzeniu złośliwych treści, a zaawansowane możliwości Nano Banana Pro tylko pogłębiają ten problem.
Konsekwencje dla zaufania i weryfikacji
Pojawienie się modeli sztucznej inteligencji, takich jak Nano Banana Pro, uwydatnia rosnące trudności w weryfikacji autentyczności treści cyfrowych. W miarę jak obrazy generowane przez sztuczną inteligencję stają się nie do odróżnienia od rzeczywistych, widzom coraz trudniej jest odróżnić fakty od fikcji. Stanowi to zagrożenie dla zaufania publicznego do mediów wizualnych i może jeszcze bardziej zwiększyć rozprzestrzenianie się dezinformacji.
„Granica między prawdziwą a wygenerowaną sztuczną inteligencją zaciera się szybciej niż kiedykolwiek. Nano Banana Pro udowadnia, że zbliżamy się do punktu, w którym nie można już ufać dowodom wizualnym”.
Zależność modelu od bazy wyszukiwarki Google daje mu przewagę informacyjną, pozwalając na tworzenie wizualizacji w oparciu o rzeczywiste dane. Oznacza to jednak również, że sztuczna inteligencja może utrwalić uprzedzenia lub niedokładności obecne w wynikach wyszukiwania. Konsekwencje dla dziennikarstwa, reklamy i dyskursu politycznego są znaczące, ponieważ obrazy generowane przez sztuczną inteligencję mogą być wykorzystywane do manipulowania opinią publiczną lub podważania legalnych publikacji.
Ostatecznie Nano Banana Pro to cud technologii, który jest zarówno krokiem naprzód, jak i powodem do niepokoju. W miarę postępu w zakresie generowania obrazów sztucznej inteligencji społeczeństwo musi stawić czoła wyzwaniom etycznym i społecznym, jakie stwarza.
