Wszystko odbyło się spokojnie. Żadnych głośnych wypowiedzi, żadnych kluczowych prezentacji. Po prostu zmieniły się liczby. Apple zaktualizowało ceny wymiany (wymiany starych urządzeń) na iPhone’a, iPada, Apple Watch i Mac. Dla większości z Was, którzy rozważają aktualizację, przyniesie to dodatkowe pieniądze. Albo chociaż większy kredyt na kolejny metr.
Pamiętaj: podane kwoty są pułapami. Maksymalna możliwa kwota. To nie jest gwarancja. Rzeczywisty koszt zależy od stanu urządzenia. Pojemność pamięci. To dziwne wgniecenie, które zrobiłeś przy barze. Każda drobnostka.
Starsze modele wciąż pozostają w tyle. Hierarchia zostaje zachowana.
Kto wygrywa? A kto tego nie robi
Ceny niektórych urządzeń prawie nie wzrosły. Inne w ogóle się nie zmieniły. iPhone SE drugiej generacji stracił na wartości. Oryginalny zegarek Ultra? To samo. Taki sam jak iMac Pro. I Mac Pro też. kopnięcie.
Ale ogólnie? Było lepiej.
Oto szczegółowa analiza.
Główne zmiany dla iPhone’a:
- iPhone 15 Pro Max: do 490 USD (+ 25 USD)
- iPhone 16: do 460 USD (+ 25 USD)
- iPhone SE (3. generacja): do 80 USD (+ 5 USD)
- iPhone 14 Pro Max: do 375 USD (+ 25 USD)
- iPhone 13 Pro: do 260 USD (+ 20 USD)
- iPhone 14 Pro: do 320 USD (+ 25 USD)
- iPhone 15 Pro: do 410 USD (+ 35 USD)
Najbardziej znaczące procentowe wzrosty uzyskały modele z serii Pro od 13 do 15. Do 9,3% w wersji 15 Pro. Przyzwoity.
Inne urządzenia:
- MacBook Air: do 520 USD (+ 35 USD)
- Mac Mini: do 375 USD (+35 USD). Największy procentowy wzrost. Ponad 10%.
- Mac Studio: do 1045 USD (+ 70 USD). Dobra ilość.
- iPad: do 235 USD (+ 15 USD)
- iPad Mini: do 265 USD (+ 15 USD)
- Oglądaj SE (2. generacja): do 60 USD (+ 5 USD)
- Oglądaj Ultra 2: do 305 USD (+ 10 USD)
- Oglądaj serię 9: do 130 USD (+ 10 USD)
Żaden z tych wzrostów nie przekracza 10%. Zmiany są skromne. Kontrolowane.
Mac Mini był liderem ze wzrostem o 10,3%, z 340 dolarów do najwyższego poziomu 375 dolarów.
Problem z Intelem
To jest część, która mnie myli. Dlaczego Apple nadal przyjmuje do wymiany urządzenia z chipami Intel?
W 2020 r. przeszli na własne procesory. Całkowicie do 2023 r. Wyłącznie. Dlaczego więc istnieje rynek architektury, który ma prawie 10 lat? Witryny takie jak BackMarket utrzymują je przy życiu. Być może nostalgia. Być może niewiedza.
MacOS 27 (oczekiwana nazwa kolejnej wersji) nie będzie miał natywnej obsługi Intela. Emulacja tylko przez Rosetta w MacOS 28.
Jeśli masz iMaca Pro: wymień go. Teraz. Na razie to nie tylko śmieci. Poważnie. To jest żądanie z przeglądarki komputera.
Android pozostawiony w tyle
Podczas gdy ekosystem Apple otrzymał przypływ energii, Android ucierpiał. Samsunga Galaxy S23? Wyrzucony. S24? Całkowicie wyrzucony.
Żaden z pozostałych modeli Samsunga nie wzrósł w cenie. Niektóre nawet obniżyły cenę o 5 dolarów.
Zapytałem o to Apple. Zobaczymy, czy odpowiedzą. Albo mnie zignorują, jak zwykle ignorują większość listów.
Wartość czasu
To nie przypadek.
WWDC odbędzie się 8 czerwca. Ważne wydarzenie dla deweloperów. Historycznie rzecz biorąc, w tym czasie pojawiały się wydania sprzętu demonstrujące nowe możliwości systemu operacyjnego. Po raz ostatni? W 2023 r. Wizja Pro. Nowy MacBook Air.
Od tego czasu cisza. A teraz? Być może tak.
Następnie następuje chaos w łańcuchach dostaw. AI chce wszystkiego. Pamięć GPU. Składowanie. Ceny tych komponentów poszybowały w górę. Niedobory są wszędzie. Ceny telefonów rosną. Opcje konfiguracji są ograniczone.
Dlaczego więc ceny w handlu rosną właśnie teraz?
Być może jest to plaster. Zszokowany cenami. Ceny aktualizacji są bolesne. Apple o tym wie. Dają ci trochę w zamian, żeby zatamować krwawienie.
A może po prostu sprzątają bałagan.
Czy to zadziała?
Kto wie. Tak czy inaczej będziemy nadal wydawać pieniądze. To zakład Apple.
