Zegary wahadłowe pojawiły się w 1656 roku. Od tego czasu ich podstawowa konstrukcja pozostała praktycznie niezmieniona. Przed wynalezieniem dokładne odmierzanie czasu było w dużej mierze kwestią domysłów. Był to pierwszy zegarek zapewniający prawdziwą precyzję.

Spójrz na dowolny zegar wahadłowy. Widzisz tarczę. Posiada wskazówki godzinowe i minutowe. Czasami dostępny jest dysk pokazujący fazy księżyca. Widzisz ładunki. Lub dziurka od klucza jeśli jest to mechanizm sprężynowy (w nowszych modelach). Tutaj rozważymy tylko zegary z napędem grawitacyjnym (towarowym). I widzisz wahadło. To jest serce mechanizmu.

Szybkość obrotu zależy od rozmiaru. Większość zegarów ściennych tyka raz na sekundę. Małe kukułki poruszają się szybciej. Ich wahadło kołysze się dwa razy na sekundę. Zegary dziadka (długie zegary wahadłowe) są wolniejsze. Ich ciężkie ładunki kołyszą się raz na dwie sekundy.

Jak te części współpracują ze sobą, aby zegar tykał i wskazywał dokładny czas? Przyjrzyjmy się najpierw obciążeniu.