Czy pamiętasz funkcję Hibernate?
W starych, dobrych czasach znajdowało się to bezpośrednio w menu zamykania. Wraz z ponownym uruchomieniem, usypianiem i wyłączaniem. Oszczędzała energię. Ocaliłem twoją pracę. Nie udało się całkowicie zamknąć systemu operacyjnego. To był główny tryb.
A teraz?
Ona odeszła. Po cichu zniknęła. Jeśli korzystasz z systemu Windows 11. Większość z Was prawdopodobnie nawet tego nie zauważyła. Menu żywności stało się czystsze. Łatwiejsze. Tylko tryb uśpienia. Ponowne uruchomienie. Zamknięcie.
Ale kod nadal tam jest.
Możesz to włączyć. Pobaw się ustawieniami zasilania. Przywróć to wszystko. Po prostu już go tam domyślnie nie ma.
Dlaczego?
Bloger XDA Chandraveer Mathur ma teorię. Wskazuje na zużycie. SSD. Dyski półprzewodnikowe. W przeciwieństwie do wirujących talerzy starych dysków twardych, pamięć NAND ma ograniczenia. Ostateczny okres użytkowania. Każda operacja zapisu powoduje degradację warstwy tlenku, która utrzymuje elektrony w każdej komórce.
Hibernacja zapisuje wszystko na tym dysku. Jeden ogromny plik. Aby utworzyć punkt zapisu. Więc możesz być nieobecny przez kilka dni. Przez tygodnie. Zużycie energii spada prawie do zera. Ale to nagranie. Czy jest to nagranie trwałe, jeśli używasz go codziennie?
Mathur uważa, że to szybciej zabija dysk SSD.
Pomyśl o cenie tych dysków. Wymiana jednego z nich to bolesny proces. Drogi. Dlatego Microsoft mógł zepchnąć tę funkcję w cień. Nie żeby tego zakazywać. Tylko po to, żeby się ukryć. Aby zachęcić Cię do korzystania z Hibernacji.
Tryb uśpienia przechowuje dane w pamięci RAM. Oczywiście niskie zużycie energii. Ale utrzymuje komputer wystarczająco aktywny, aby uruchamiać aktualizacje. Konserwacja. Wznowienie pracy jest natychmiastowe.
Hibernować? czekasz. Podczas gdy system Windows przywraca sesję z bardzo dużego pliku na dysku.
„W przeciwieństwie do wirujących talerzy starszych dysków twardych… Pamięć flash NAND ma ograniczoną żywotność, ponieważ każda operacja zapisu powoduje degradację.”
Brzmi wiarygodnie.
Zapytałem o to Microsoftu. Albo raczej. Ich przedstawiciel rozmawiał z CNET. A potem ta informacja wyciekła wszędzie.
„Nie mamy planów wycofania wsparcia” – stwierdzili.
Widzą w tym wartość. Niskie zużycie energii. Rachunki za prąd spadają. Jeśli naprawdę nie zależy Ci na szybkości wybudzania. Jeśli zostawisz laptopa zamkniętego na trzy dni. Hibernacja wygrywa w tym przypadku.
Ale hibernacja jest szybsza. Przedstawiciel był szczery. Systemy korzystające z hibernacji mają „znacznie krótszy czas budzenia”. Lepsza funkcjonalność budzenia. Użytkownicy chcą tylko, aby ich maszyny się włączały. Teraz.
A co ze strachem o dysk SSD? Microsoft przyznaje, że nagrywanie jest szkodliwe. Oczywiście, że szkodzi. Fizyka nie kłamie. Ale łagodzą skutki. Kompresują dane. Zapisują tylko pamięć, której używają. Nie puste gigabajty.
„Aby to ograniczyć, system Windows minimalizuje zużycie pamięci, przechowując tylko tę część pamięci, która jest w użyciu… która jest dalej kompresowana przed zapisaniem na dysk.”
Twierdzą, że to znaczna redukcja. Do typowych obciążeń. Oznacza to, że przeciętny użytkownik nie zniszczy swojego dysku, włączając Hibernację co noc. Prawdopodobnie.
Kto zatem powinien z niego korzystać?
Każdy, kto ma laptopa ze słabą baterią. Lub który łatwo podróżuje. Brak ładowarki do zegarka. To wciąż opcja. Ukryty w Ustawieniach.
Większość ludzi pozostaje w trybie hibernacji. Jest to wartość domyślna. Planowany. Gładsza.
Ale jeśli nie masz wystarczająco głębokiego zamrażania. Nadal możesz z niego korzystać. Nie zniknęła. Po prostu stała się nieśmiała.





























