Додому Internet i IT Gadżety Jak Fitbit śledzi Twoje kroki i sen: Przewodnik po pierwszym monitorze kondycji...

Jak Fitbit śledzi Twoje kroki i sen: Przewodnik po pierwszym monitorze kondycji z 2008 roku

Richard Simmons zwykł zmuszać cię do ćwiczeń, wrzeszcząc na ciebie. Teraz to zadanie wykonuje cichy plastikowy klips bez szalonego uśmiechu. Fitbit to monitor aktywności zaprojektowany, aby pomóc Ci zwiększyć aktywność, stosować bardziej zbilansowaną dietę, lepiej spać i ostatecznie stać się zdrowszym człowiekiem. I robi to wszystko bez narażania cię na kontakt z Simmonsem i jego maniakalnym uśmiechem.

Fitbit został wprowadzony na rynek w 2008 roku przez współzałożycieli Erica Friedmana i Jamesa Parka w San Francisco. Krótko mówiąc, jest to krokomierz na miarę XXI wieku.

Urządzenie jest zwodniczo proste. Fitbit ma mniej więcej wielkość spinacza do bielizny i ma kształt klipsa, który można łatwo włożyć do kieszeni spodni lub paska biustonosza, ponieważ ma tylko około 5 centymetrów długości i około pół cala (1,2 centymetra) grubości. Przez cały dzień Fitbit rejestruje różne dane o Twojej aktywności, w tym wykonane kroki, przebyty dystans i spalone kalorie. Jest także wystarczająco czuły, aby wykryć intensywność Twoich ruchów, co pozwala odróżnić powolny spacer od biegu, który spala znacznie więcej kalorii.

Na noc podłączasz Fitbit do opaski, aby monitorować jakość Twojego snu. Wie, kiedy kładziesz się spać, jak często się budzisz i jak długo leżysz, wpatrując się w sufit i myśląc o niedotrzymanych terminach. Rzucanie się i przewracanie w łóżku o północy, bo wypiłeś cztery latte o 16:00? Fitbit to rozpozna.

Klip ma wbudowany wyświetlacz OLED (organiczna dioda elektroluminescencyjna ), który wyświetla aktualne dane dotyczące aktywności. Jeśli więc jest już późno, a Ty nadal musisz zrobić 8 000 kroków, aby osiągnąć cel 15 000, wiesz, że czas działać, i to szybko. Awatar małego kwiatka „rośnie”, gdy stajesz się bardziej aktywny; zmniejsza się, jeśli zwycięża lenistwo.

Za każdym razem, gdy przejdziesz na odległość mniejszą niż 4,5 metra od bezprzewodowej stacji bazowej, Fitbit automatycznie przesyła mnóstwo danych. Stamtąd Twoje statystyki trafiają do Twojego profilu online, gdzie możesz przeglądać szczegóły, śledzić swoje postępy (lub ich brak) i podwoić wysiłki, aby uzyskać formę.

Dopasuj swoje dane

Październik 2011 przyniósł zmianę. Oryginalny klip otrzymał aktualizację projektu, nową nazwę i nowy czujnik. Urządzenie stało się znane jako FitBit Ultra.

Ta sama podstawowa funkcjonalność, co w pierwszej generacji. Tylko jeden ważny dodatek: wysokościomierz.

Nie chodzi tylko o świadomość, jak wysoko się wspiąłeś. Chodzi o obciążenie. Wchodzenie po schodach w osiemdziesięciopiętrowym budynku pozwala spalić znacznie więcej kalorii niż przejście tego samego dystansu po równym podłożu. Urządzenie oblicza teraz przyrost i spadek wysokości w ciągu dnia. Uwzględnia ciężką pracę związaną ze wspinaczką pod górę.

Następnie są dodatkowe funkcje. Ultra wyświetla godzinę. Posiada ręczny stoper umożliwiający pomiar konkretnych wysiłków. Dostępne są także wiadomości przypomnienia („rozmowy”). To zachęty do dalszego ruchu. Nie obchodzi ich, że dostaniesz skurczów od gigantycznego koktajlu mlecznego. Chcą tylko, żebyś wstał i podjął kroki.

Zmieniła się także estetyka. W oryginalnym modelu podkreślono turkusowe detale. Ultra pozwoliło Ci wybrać pomiędzy niebieskim i śliwkowym.

Wewnętrzna pamięć wewnętrzna przechowuje pełne siedem dni ciągłych danych. Żywotność baterii wynosi około trzech dni. Poziom naładowania można w każdej chwili sprawdzić umieszczając urządzenie w stacji bazowej.

Istnieją ścisłe ograniczenia dotyczące tego, co śledzi. Nie jest wodoodporny. Nie ma możliwości zarejestrowania pływania. Nie wykrywa aktywności związanych z treningiem siłowym. Nie wie, że właśnie skończyłeś ciężki trening jogi. Aby wypełnić te luki, musisz ręcznie rejestrować aktywność za pośrednictwem swojego konta internetowego. Możesz też skorzystać z aplikacji FitBit na iPhone’a lub Androida.

Aplikacja rejestruje Twoje treningi. Rejestruje spożycie żywności. Nie przesyła jednak danych z urządzenia na Twoje konto. Synchronizację przeprowadza tylko stacja bazowa podłączona do komputera.

Gdy Twoje dane znajdą się w chmurze, możliwości się rozszerzają. Dostępne są statystyki dzienne, tygodniowe i miesięczne. Wyznaczasz cele. Możesz stworzyć plan posiłków, który pomoże Ci dokonać lepszych wyborów żywieniowych.

Osiąganie celów odblokowuje wirtualne odznaki. Te żetony nagradzają pozytywne zachowanie. Popychają Cię do wyższych celów. Możesz także porównywać statystyki z zatwierdzonymi znajomymi. Możesz tworzyć grupy online ze współpracownikami. Podziel się swoją mądrością. Podziel się swoją inspiracją. Pozostań na ścieżce.

Zmieniła się także prywatność. W starszych wersjach informacje o ćwiczeniach były domyślnie publiczne. Potencjał do zawstydzenia był realny. FitBit przełączył przełącznik. Twoje dane pozostają prywatne, chyba że zdecydujesz inaczej.

Chcesz zobaczyć, co naprawdę kryje się w środku?

Analiza techniczna

Sprzęt stojący za nawykiem

Umieszczasz małe plastikowe urządzenie na pasku. Masz nadzieję, że dzięki temu wstaniesz z kanapy i zaczniesz prowadzić zdrowszy tryb życia. Wydaje się to proste. Ale to nieprawda.

Sercem FitBit jest system akcelerometru 3D. To techniczny termin określający czujnik, który mierzy nie tylko fakt Twojego ruchu, ale także jego intensywność w trzech płaszczyznach przestrzeni. Wychwytuje nierówny, nieregularny rytm Twojego chodu. Ignoruje płynny, okrężny ruch podczas jazdy samochodem.

Sekretny składnik jest w kodzie

Sam sprzęt jest bezużyteczny bez „mózgu”, który potrafi go zinterpretować. FitBit wykorzystuje autorskie algorytmy do przekształcania surowych danych akcelerometru w coś naprawdę przydatnego. To tutaj firma koncentruje swoje główne wysiłki. Oni nie tylko zgadują. Testują.

Porównują odczyty FitBit ze sprzętem laboratoryjnym. W szczególności wykorzystuje się przenośny system analizy gazów z telemetrią. Urządzenie to analizuje skład wydychanego powietrza. Z dużą dokładnością oblicza zużycie tlenu i emisję dwutlenku węgla. Ta metoda pozwala określić rzeczywisty wydatek kalorii.

Następnie inżynierowie modyfikują algorytmy FitBit, aż ich szacunki będą zgodne z wynikami analizy gazu. To proces prób i błędów. Chcą wiedzieć, jak wydatek energetyczny przekłada się na kroki. Chcą wiedzieć, jak odległość koreluje z intensywnością.

Tam, gdzie technologia staje się niedokładna

Dokładność różni się znacznie w zależności od rodzaju działalności. Chodzenie i bieganie są stosunkowo łatwe do śledzenia. Ruch jest tu spójny.

Śledzenie snu jest inne. To bardziej prymitywne. Urządzenie po prostu rejestruje okresy bezczynności. Jeśli przez dłuższy czas pozostajesz w bezruchu, FitBit zakłada, że ​​śpisz.

Stwarza to problem dla sów. Jeśli siedzisz w łóżku i czytasz, twoja ręka przestaje się poruszać. FitBit myśli, że śpisz. I odwrotnie, jeśli aktywnie się przewracasz, urządzenie może zarejestrować Twoją niespokojną noc jako czas „aktywny”. Nie potrafi odróżnić snu od głębokiego snu. Widzi tylko ruch.

Dlaczego Twoje dane osobowe są ważne

Ogólny algorytm zawodzi, gdy jest stosowany do zróżnicowanej populacji. Ważący 200 funtów mężczyzna spala więcej energii w ciągu 10 minut marszu niż kobieta ważąca 120 funtów. Akcelerometr widzi te same kroki. Nie widzi różnicy w masie.

Aby rozwiązać ten problem, musisz wprowadzić dane osobowe na swoim koncie internetowym. Wiek. Waga. Wysokość. Podłoga.

Zmienne te umożliwiają oprogramowaniu normalizację danych. Dostosowuje szacunkowe wydatki na kalorie w oparciu o specyficzne potrzeby metaboliczne organizmu. Możesz także rejestrować swoje posiłki. Pomaga to systemowi zrozumieć Twoje spożycie i zasugerować, ile aktywności jest wymagane, aby zrekompensować, powiedzmy, burgera z potrójnym serem i bekonem.

Rezultatem jest pętla sprzężenia zwrotnego

Po wprowadzeniu danych i włączeniu czujnika FitBit zapewnia ciągły przepływ informacji. Pokazuje, jak dużą aktywność otrzymujesz. Podkreśla momenty, kiedy jesteś leniwy. Nie gwarantuje zdrowia. Po prostu mówi ci, co robisz.

„Urządzenie nie rozróżnia snu od głębokiego snu. Widzi jedynie ruch.”

Awans Fitbita nie był przypadkowy. Urządzenie trafiło w dziesiątkę: na tyle tanie, że można je kupić pod wpływem impulsu, i na tyle proste, że nie wymaga czytania instrukcji. Ta dostępność szybko zyskała oddaną publiczność. Już w roku 2009 branża zwróciła na to uwagę. Na targach Consumer Electronics Show w Las Vegas Fitbit zdobył nagrodę Innovation Award w kategorii Zdrowie i styl życia. To był sygnał: budziła się era technologii konsumenckich.

Ale Fitbit nigdy nie był jedynym graczem. Rynek urządzeń fitness do noszenia eksplodował niemal z dnia na dzień. Pojawili się konkurenci, którzy zastosowali różne podejścia. Na przykład pasek Jawbone Up nie miał być zegarkiem. To była bransoletka. Jej główna sztuczka? Wibracja. Jeśli poruszysz się za mało, zacznie wibrować. Dla niektórych jest to irytująco skuteczne. Aplikacja łączy się z mediami społecznościowymi, zamieniając liczenie kroków w publiczny wyświetlacz.

Potem przyjdą poważni gracze. Jeśli masz sporo kalorii do spalenia i trochę wolnej gotówki, sprawdź Przedział podstawowy. To pełnoprawny zegarek. Mają w sobie czujniki mierzące tętno i ruchy. Ale mierzą także reakcję galwaniczną skóry. Jest to złożony termin, który oznacza śledzenie poziomu stresu poprzez pomiar aktywności gruczołów potowych. Nie chodzi tylko o liczenie kroków. Jest to miara tego, jak Twoje ciało reaguje na świat.

BodyMedia Fit sięga jeszcze głębiej. To jest opaska na nadgarstek, a nie urządzenie na nadgarstek. Twierdzi, że co minutę przechwytuje około 5000 punktów danych. To dużo hałasu. Wykorzystuje czujnik ruchu, rejestruje temperaturę skóry, ponownie mierzy reakcję galwaniczną skóry i monitoruje przepływ ciepła. Przepływ ciepła mierzy, ile energii cieplnej opuszcza Twoje ciało. W połączeniu z ruchem i temperaturą daje to znacznie wyraźniejszy obraz aktywności metabolicznej niż zwykły krokomierz.

Śledzenie snu dodaje kolejną warstwę złożoności. To mylące. Sen człowieka jest niezwykle zmienny i głęboko zindywidualizowany. Zwykłe monitory kondycji często zawodzą pod tym względem. Dlatego istnieją wyspecjalizowane gadżety. Czujnik snu Lark i urządzenie Zeo skupiają się wyłącznie na wysokiej jakości wypoczynku. Jeśli sen jest dla Ciebie priorytetem, lepiej będzie, jeśli zastosujesz produkt z tej konkretnej kategorii. Nie oczekuj, że zegarek fitness dostarczy Ci dokładnych danych na temat snu z szybkimi ruchami gałek ocznych (REM). Mogą spróbować. Najprawdopodobniej im się to nie uda.

Urządzenia te są symptomem kultury nasyconej danymi. Kochamy statystyki. Uwielbiamy oceniać każdy oddech i każdy krok. Fitbit i jego konkurenci są znakami czasu. Zadają proste pytanie: czy ta technologia zapoczątkuje nową erę świadomości zdrowotnej? A może po prostu wyląduje w koszu, zignorowany, gdy będziemy sięgać po kolejną słoną frytkę?

Być może zwyciężyą funkcje społecznościowe. Być może widok kroków przyjaciela motywuje Cię do częstszego chodzenia. Stajemy się stworzeniami, które cenią aktywność fizyczną, ponieważ można ją śledzić. A może nowość wkrótce przestanie działać. Gadżet można podłączyć do szczeliny pomiędzy siedzeniem kierowcy a schowkiem w konsoli środkowej. Będzie tam leżał, wciśnięty obok pustego opakowania. Nigdy nie dowiemy się tego na pewno. Ale kiedy prawda wyjdzie na jaw, Twoja aplikacja fitness prawdopodobnie o tym napisze.

Często zadawane pytania

Czy Fitbit mierzy ciśnienie krwi?
Nie, produkty Fitbit nie mierzą ciśnienia krwi.

Exit mobile version