Prawda o profilach „znajomych”: dlaczego integralność sieci społecznościowych jest zagrożona
Wczesne sieci zapewniały łączność. Otrzymałem to. Но между гудками модема и первыми чат-румами inтернет переместился из библиотеки на сцену. Wszystko zaczyna się od prostego pola tekstowego. W 1999 r. году появились LiveJournal i Black Planet, позволившие пользователям исследовать цифровой мир. To były rynki niszowe. Byli bardzo cicho.
Potem w latach 2002 i 2003 pojawił się Friendster. Następnie pojawił się MySpace. W sieci nagle zaczęło wrzeć. MySpace to coś więcej niż tylko hosting treści. To jest sama treść. Pobrałem muzykę. Przesyłałem film. Zaktualizowałem swój status. Było chaotycznie, głośno i zdecydowanie popularnie. Chociaż najlepsze dni ma już dawno za sobą, nadal jest to miejsce, do którego ludzie przychodzą.
Jednak prawdziwe trzęsienie ziemi miało miejsce w 2006 roku.
Facebook eksplodował. Nie chodzi tylko o wyjście na imprezę. Demografia się zmienia. MySpace jest stworzony dla dzieci. Facebook jest dla nas wszystkich. Люди в возрасте 30–40 лет наконец-то заходят в сеть, чтобы найти потерянных друзей или связаться со своими школьными возлюбленными. Warstwa społeczna Internetu staje się głównym nurtem. To staje się nieuniknione.
Jak szybko rozwijają się media społecznościowe?
Wzrost jest więcej niż stabilny. Bardzo burzliwy. Od dnia Nielsen od marca 2009 r., более двух третей пользователей интернета использовали социальную сеть или блог. To już nie jest zwykłe hobby. Это четвёртая по популярности категория в интернете, опережающая личную электронную почту. Główne zmiany.
Co więcej, tempo jego wzrostu jest zdumiewające. Nielsen обнаружил, что социальные сети растут в четыре раза быстрее, чем четыре другие крупнейшие онлайн-inдустрии. Nie chodzi tylko o wzrost. To jest dominacja.
Spójrz na liczby na Facebooku. Trzech na dziesięciu użytkowników mediów społecznościowych korzysta z Facebooka. Co 11 minut cała aktywność w internecie ma miejsce na portalach społecznościowych. Pomyśl o tym. 1 minuta na 11 minut. Jest to znacząca część uwagi ludzkości.
Czy możesz zaufać swojej tożsamości online?
Przy takiej uwadze nieuchronnie pojawiają się pytania. Czy jesteśmy szczerzy?
Kiedy publikujesz osiągnięcia. Podczas przesyłania zdjęć. Podczas aktualizacji statusu. Kto sprawdza fakty? Nikt. W mediach społecznościowych nie ma weryfikatorów faktów.
To tworzy dziwną rzeczywistość. Masz kolegę ze szkoły, który jest uważany za odnoszącego sukcesy biznesmena. Pojawi się Twoja ikona LinkedIn. Zobaczysz szczęśliwe zdjęcia rodzinne. Wierzysz w to.
Ale nie ma sposobu, aby wiedzieć, czy dana osoba rzeczywiście odniesie sukces. Или он может скрываться в тёмном подвале, гладя персидского кота в нижнем белье и тщательно выбирая zdjęcia, zdjęcia скрыть крах.
Platformom nie zależy na prawdzie. Cenimy zaangażowanie. Zaręczyny uwielbiają dobrą historię, nawet jeśli jest ona fikcyjna. Pozostawia to zarys, który bardziej przypomina eksponat muzealny niż okno. Światło zostało starannie dobrane. Wszystko jest starannie ułożone. И полностью оторвано от хаотичной, безосновательной реальности человека по ту сторону экрана.
Statystyki nie kłamią. Ruch nie kłamie. A co z danymi osobowymi? Być może właśnie teraz cię okłamują.
Paradoks przejrzystości
Czy istnieją podstawowe zasady autoprezentacji w Internecie? Nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ale ogólny obraz jest jasny. Nie mamy do czynienia z binarnym modelem uczciwości i oszustwa. Koncentrujemy się na zachowaniach napędzanych systemami motywacyjnymi.
Weźmy na przykład doniesienia brytyjskich śledczych zajmujących się oszustwami z 2009 roku. Nie gonią za próżnością. Ścigają oszustwa związane z bezrobociem. Dane pokazują, że ludzie podają się za osoby samotne i żyją samotnie, podczas gdy w rzeczywistości żyją w konkubinacie lub są w związku małżeńskim. Punkt zwrotny? Nie kłamią, żeby się przechwalać. Kłamią, aby ukryć swój majątek i dochody rodziny. W tym konkretnym przypadku ujawnienie prawdziwych danych osobowych na Facebooku doprowadziło do aresztowania. Platforma nie staje się sceną dla oszustw, ale ścieżką audytu.
Kontekst historyczny oszustw internetowych
Naukowcy badali te zachowania na długo przed eksplozją mediów społecznościowych. Badanie przeprowadzone w 2002 roku na Western Sydney University analizowało interakcje na czacie. Mimo że liczebność próby była niewielka (320 respondentów), różnice w kłamaniu pomiędzy płciami były znaczące.
Mężczyźni kłamią na temat swoich dochodów. To jest gra o status.
Kobiety kłamią dla bezpieczeństwa. To jest tarcza.
Ta logika działa. Mężczyźni konkurują ze sobą o uwagę i często wyolbrzymiają swój status finansowy, aby wyglądać atrakcyjniej. Kobiety ukrywają szczegóły, aby chronić się przed możliwymi zagrożeniami. W tej dynamice nie chodzi o to, „kto kogo oszuka”, ale o zarządzanie ryzykiem i sygnalizowanie statusu.
Ewolucja uczciwości na portalach randkowych
Randki były kiedyś fikcją Dzikiego Zachodu. Wzrost, waga, dochód, wygląd – wszystko to podlegało poważnym korektom. Sytuacja się zmieniła. Witryny, które nie cieszą się dobrą reputacją, przestają działać lub są usuwane. Ocalali są zoptymalizowani pod kątem długiej gry, a kłamstwo staje się raczej obciążeniem niż atutem.
Po co kłamać, że masz 180 cm wzrostu i jesteś wysportowany, skoro w rzeczywistości masz 150 cm wzrostu i wolisz Netflix od siłowni? Koszt jest zbyt wysoki. Ujawnienie odbywa się osobiście w kawiarni. Kłamca jest demaskowany, narzekany i blokowany. System sam się koryguje poprzez tarcia społeczne.
Aby to zapewnić, wszystkie główne platformy korzystają obecnie z mechanizmów prawnych. Warunki korzystania z usługi eHarmony wyraźnie zabraniają podawania fałszywych informacji.
Nie wolno przekazywać eHarmony ani innym użytkownikom niedokładnych, wprowadzających w błąd lub fałszywych informacji. Jeżeli jakiekolwiek informacje przekazane eHarmony lub innym użytkownikom staną się w późniejszym czasie niedokładne, wprowadzające w błąd lub błędne, należy niezwłocznie powiadomić eHarmony o takiej zmianie.
To nie jest tylko polityka. Jest to strukturalny nacisk na przejrzystość. Jeśli koszt ekspozycji przewyższa krótkoterminowe korzyści wynikające z dobrego pierwszego wrażenia, racjonalnym wyborem staje się uczciwość.
Dlaczego jest to dla Ciebie ważne
Można by pomyśleć, że dotyczy to tylko osób szukających miłości lub świadczeń rządowych. To jest błędne.
Za każdym razem, gdy tworzysz profil, bierzesz udział w mikronarracji. Narzędzia są teraz inne, ale zachęty nadal istnieją. Czy publikujesz posty, żeby zrobić dobre wrażenie? Czy chcesz nawiązać połączenie? Ukrywać?
Platformy te w coraz większym stopniu łączą kropki. Algorytm nie dba o wyselekcjonowany obraz. Zachowanie jest dla niego ważne. Jeśli Twój ślad cyfrowy nie odpowiada podanej tożsamości, rozbieżność jest rejestrowana. Nie zawsze jest to kara. Czasami są to tylko dane.
Ale dla śledczych zajmujących się oszustwami jest to amunicja. W przypadku aplikacji randkowych jest to zaufanie. Dla reszty z nas jest to cicha presja, aby dostosować się do tego, kim jesteś, do tego, kim myślisz, że jesteś.
Nie wszyscy jesteśmy kłamcami. Ale wszyscy jesteśmy aktorami. Pytanie brzmi: kto obserwuje publiczność?
Wszyscy zarządzamy naszymi kanałami informacyjnymi. To niepisana zasada Facebooka. Posty z tekstem „Ogłoszenie upadłości” nie są już widoczne. Komunikat „Mój kot źle się czuje” nie pojawi się, chyba że będzie to wołanie o pomoc. Najczęściej zobaczysz komunikaty typu „Dzisiaj sfinalizowano dużą transakcję” lub „Moja grupa właśnie podpisała kontrakt”. Stali użytkownicy zgłaszają, że głębokie spadki w aktualizacjach statusu są rzadkie. Oto wybór najlepszych momentów.
Ale czy to naprawdę prawda?
Wszyscy kłamią. To po prostu część ludzkiej natury. Potwierdza to badanie przeprowadzone w 2008 roku na Rutgers University, Lehigh University i DePaul University. Dali 48 studentom MBA 89 dolarów. Tą kwotą musieli podzielić się z fikcyjnym nieznajomym. Niektórzy wysłali e-mail. Inni napisali odręczny list. Wynik? 92% nadawców e-maili kłamało na temat ilości przechowywanych pieniędzy. Tylko 64% piszących listy zrobiło to samo.
E-mail ułatwia kłamanie. To samo dotyczy sieci społecznościowych.
Nie każdy jest zadowolony ze swojego życia. Przesadzanie na Facebooku w celu podniesienia poczucia własnej wartości nie jest przestępstwem karanym śmiercią. Wygładzanie negatywnych aspektów jest powszechne. Użytkownicy mają prawo ujawnić dowolną ilość informacji. Możesz stworzyć dowolny wygląd.
Aby wyglądać mądrze, możesz wskazać NOVA jako swój ulubiony program. Podoba ci się „Cała miłość Raymonda”. Być może twierdzisz, że kochasz Williama Faulknera. Właściwie czytasz magazyn People.
Facebook wybiórczo mówi prawdę. To nie jest zwykłe kłamstwo. O ile nie jest to poważny problem z kłamstwem, jaki jest w tym sens? Czy mówisz swoim kolegom ze szkoły średniej, że jesteś właścicielem niezwykle odnoszącej sukcesy firmy produkującej oprogramowanie? Jeśli nie powiesz, tylko sobie zrobisz krzywdę. Facebook służy do networkingu. Kłamstwa palą mosty.
Podpowiedź dostarczyła aplikacja Honesty Box.
Facebook udostępnił tę aplikację. Umożliwia użytkownikom wysyłanie anonimowych i całkowicie szczerych wiadomości do znajomych. To bezpieczna przystań. Nie musisz kłamać, bo nie dasz się złapać. Odbiorca zna jedynie płeć nadawcy.
Facebook nie tworzy uczciwych „bezpiecznych stref”, chyba że ma ku temu powód. Jaki jest powód? Ludzie zniekształcają prawdę.
Ludzie, którzy kłamią w prawdziwym życiu, kłamią także w mediach społecznościowych. Jeśli jesteś uczciwy, Abel, jesteś osobą heteroseksualną. Większość z nas jest gdzieś pośrodku.
Więcej informacji
Powiązane artykuły z HowStuffWorks
- 5 najlepszych niszowych sieci społecznościowych
- 5 najlepszych aplikacji dla MySpace
- 5 najważniejszych wskazówek dotyczących korzystania z Twittera
- Czy sieci społecznościowe uzależniają?
- Czy sieci społecznościowe są przydatne dla produktywności w pracy?
Źródła
- Metro „Korzyści z wykrywania oszustów na Facebooku”. 24 marca 2009
- „Fantastyka i rzeczywistość”. jneils.com. 2009
- „Szczerość w Internecie jest trudna”. philadelphiadaily.com. 30 marca 2005
- „Czy media społecznościowe zmieniają oblicze przyjaźni?” sciencedaily.com, 14 września 2007
„Nowe badania pokazują, że pracownicy częściej kłamią w e-mailach”. Eurekalert.org, 25 września 2008 - „Według raportu Nielsena, portale społecznościowe i blogi to obecnie czwarta najpopularniejsza aktywność w Internecie, zaraz po osobistej poczcie elektronicznej”. Nielsen.com. 9 marca 2009
- „6 obaw przed Facebookiem i innymi kanałami mediów społecznościowych”. Strategie-marketingu internetowego i sekrety.com. 12 stycznia 2009
- „Co to jest uczciwe pudełko?” Facebook.com. 2009
- Saltz, Gail. „Dlaczego ludzie kłamią i jak rozpoznać, że kłamią”. Msbnc.msn.com. 31 stycznia 2004
- Soghoyan, Chris. „Decyzja w sprawie MySpace może skutkować karą więzienia dla tych, którzy kłamią na randkach online”. News.cnet.com. 1 grudnia 2008
- Whitty, Monika. “Kłamca, kłamca! To test na to, jak otwarci, współpracujący i uczciwi są ludzie na czacie.” Sciencedirect.com, 2009
